Dom Pomocy Społecznej we Wronińcu powołano zarządzeniem wojewody leszczyńskiego w 1991 r. Oficjalne otwarcie nastąpiło w 1992 r. Zajął budynek po Ochotniczym Hufcu Pracy. Początkowo liczył 45 mieszkańców. Obecnie jest przeznaczony dla dla 74 mieszkańców przewlekle chorych psychicznie. Od 2004 r. funkcję dyrektora sprawował Piotr Grochowiak. Przestał ją pełnić 31 marca 2026 r. Wyjątkowo lakoniczna informacja o tym znalazła się w sprawozdaniu z pracy zarządu.
Na ostatniej sesji Rady Powiatu 29 czerwca 2026 r. spytałem się, czy nie miało to związku z sytuacją w Domu Pomocy Społecznej. W ubiegłym roku bowiem trafił do niego pensjonariusz wyjątkowo agresywny, niszczący mienie, atakujący innych pensjonariuszy i personel.
Wcześniej przebywał w DPS’ie w Radawie w województwie opolskim. Placówka ta była przeznaczona dla osób niepełnosprawnych intelektualnie. Przyjęcie go do Wronińca nastąpiło na podstawie decyzji kierownika Powiatowego Centrum Pomocy Rodziny Bożeny Merty, która działała z upoważnienia starosty. Dyrektor Piotr Grochowiak nie chciał go przyjąć.
W tej decyzji określono, że ten przenoszony pensjonariusz spełnia kryteria na umieszczenie go w naszym DPS’ie. Z kolei lekarz psychiatra współpracujący z Wronińcem stwierdził, iż powinien znaleźć się w placówce specjalistycznej dla osób z autyzmem, z odpowiednio przeszkolonym personelem, a do Wronińca się nie kwalifikuje.
Nie wyjaśniono też kwestii płatności. Za swój pobyt płaci pensjonariusz, a jak go nie stać to rodzina, a jak jej nie stać, to gmina. Z jakiej gminy pochodzi, DPS w Radawie nie podał. Nie wiadomo, kto będzie płacił.
W odpowiedzi wicestarosta Ryszard Wawer odpowiedział, że nie jest w stanie odpowiedzieć, czy ta sytuacja wpłynęła na decyzję Piotra Grochowiak o odejściu z pracy. Jednocześnie polemizował z oceną, że ten agresywny pensjonariusz nie kwalifikuje się do umieszczenia w DPS’ie. Uważa, że DPS nie jest od tego żeby wybierać sobie pacjentów lepszych, gorszych, bardziej agresywnych, mniej agresywnych. W kwestii tego podopiecznego decyzja była wielokrotnie konsultowana. Jak widać Bożena Merta może wybierać, niekoniecznie dyrektor Piotr Grochowiak.
W czasie przerwy w obradach na ten temat rozmawiałem z panią kierownik PCPR, która oceniła moje wystąpienie jako jednostronne, chciała mi przekazać dodatkowe informacje. Po kilku dniach zapomniała o tej rozmowie, a tych informacji nie posiada.
W jednym mogę się zgodzić z wicestarostą Ryszardem Wawerem. Ten pensjonariusz jest bardzo ciężko chorym człowiekiem, który wymaga specjalistycznej opieki. Jego przypadek jest bardzo trudny. Z tym problemem będzie musiał się zmierzyć nowy dyrektor DPS’u wybrany w trybie konkursowym.
