niedziela, 18 października 2026

Jubileusz w duchu kresowym

16 października 2026 r. kolejna szkoła w powiecie górowskim świętowała 80-lecie działalności. Impreza miała podwójny charakter najpierw uroczyście obchodzono gminny Dzień Edukacji Narodowej, potem uczczono jubileusz szkoły. Uświetniły ją sztandary szkół podstawowych z gminy Góra oraz goście.

Wśród nich znalazło się wiele wyjątkowych osób: biskup senior diecezji kamieniecko-podolskiej Leon Dubrawski, ambasador Iwona Kozłowska - w latach 2020-2024 w Szwajcarii, Wiktoria Laskowska – prezes Związku Polaków w Żytomierzu, Grażyna Orłowska-Sondej z Telewizji Wrocław, inicjatorka akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”; zresztą ekipa z tego ośrodka filmowała obchody. Uczestniczyli w niej również burmistrz Tadeusz Juska i starosta Kazimierz Bogucki oraz wiele innych osób, było ich tak dużo, że trudno wszystkich wymienić.

Burmistrz Tadeusz Juska w swoim przemówieniu  poinformował o nauczycielach, którzy otrzymali nagrodę kuratora i medal Komisji Edukacji Narodowej. Przekazał szkole voucher o wartości 5 tys. zł. Podobni postąpili radni gminni i dyrektorzy placówek oświatowych w gminie Góra. 

Od 1 września 1945 r. pracowała  w Witoszycach Maria Semańciowa. Przybyła z kresów.  Szkoła rozpoczęła swą pracę 3 września 1945 r. Nauczycielka uczyła w w czterech klasach. Na zakończenie roku szkolnego spośród 56 uczniów promowano 52. W roku szkolnym 1946/47 szkoła liczyła około 100 uczniów w sześciu klasach. 

Równolegle  pracowała szkoła w Chróścinie. Rozpoczęła pracę 3 września 1945 r. Pod koniec roku szkolnego liczyła ok. 100 uczniów, więcej niż w Witoszycach. Od września 1946 była to szkoła niepełna odsyłająca dzieci do Witoszyc. W kolejnym roku szkoła w Chróścinie przestała istnieć.

W roku szkolnym 1947/48 uczyli przez dłuższy czas Michał Janczukowicz, Bronisława Kozłowska, Walenty Włodarczyk i Janina Hordyńska. Szkoła liczyła 175 uczniów w sześciu klasach.  Obecna na uroczystości Iwona Kozłowska jest wnuczką nauczycielki Bronisławy Kozłowskiej. Tak wyglądały początki szkoły.

W swoim przemówieniu dyrektor Leszek Stecki mniej mówił o historii szkoły, a więcej o ludziach z kresów. Witoszyce i okoliczne miejscowości zasiedli polscy osadnicy pochodzący z Podola. To dzięki nim i ich uporowi powstała i funkcjonowała szkoła. W ramach akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” uczestniczył w renowacji polskich grobów na Ukrainie, a po wybuchu wojny - w Mołdawii i Kazachstanie.

Uzupełniając słowa dyrektora, 9 maja 1945 r. przybył pierwszy transport przesiedleńców z Trembowli, wcześniej przybyły tu trzy polskie rodziny.  Pod koniec czerwca nadszedł następny transport.

W podobnym duchu mówił biskup Leon Dubrawski. Kresy to część polskiej tożsamości. Jest emisariuszem pamięci o tym.Tę podniosłą uroczystość upamiętniło odsłonięcie tablicy umieszczonej na budynku szkoły. Poświęcił ją bisku Leon Leon Dubrawski. 

Na niej można przeczytać:

„W hołdzie założycielom i nauczycielom szkoły oddanym misji odbudowy polskiej edukacji po III wojnie światowej oraz Polakom  z kresów wschodnich II Rzeczypospolitej pochodzącym z Trembowli, Zaścianocza i innych miejscowości na Podolu m.in. Hleszczawy, Howiłowa Wielkiego, Iwanówki, Kokutowiec, Nowosiółek, Ostrowczyka, Słobudki Strusowskiej, Sobocka, Tiutkowa, Zubowa, którzy doświadczeni ciężkim losem przesiedleń od 1945 roku budowali swój nowy dom i nową przyszłość na terenie gminy Góra.

Fundatorem tablicy jest rodzina Bronisławy Kozłowskiej z domu Kucharskiej pochodzącej z Zaścianocza, nauczycielki języka polskiego w latach 1947-1974.”