poniedziałek, 2 marca 2026

Skargi na zimę

Porządek obrad sesji Rady Powiatu 2 marca 2026 r. był bogaty, liczył bowiem 27 punktów, ale najwięcej czasu poświęcono dwu skargom.

Pierwszą złożył Jacek Chorostkowski ze Zbakowa Górnego. Oskarżył  starostę i wicestaroste o bezczynność, ponieważ 5 lutego 2026 r. przez 48 godzin nie przystąpiono do walki z gołoledzią, a użytkownicy dróg byli pozbawieni możliwości przemieszczania się do pracy, szkoły, lekarza, zachwiały się dostawy dostawy towarów i paszy do gospodarstw rolnych; zmuszeni do udania się w podróż robili to z narażeniem życia i utratą pojazdu.

Komisja skarg, wniosków i petycji na posiedzeniu 20 lutego 2026 r. uznała tę skargę za zasadną.

Podczas sesji wystąpił Jacek Chorostkowski, który powtórzył w bardzo swoje zarzuty pod adresem starostów. Zabrał głos również Krzysztof Głuszko (na zdjęciu), współwłaściel firmy „Drogomel” zajmującej zimowym utrzymaniem dróg powiatowych. Przedstawił prawie apokaliptyczny obraz tamtych zdarzeń: padał deszcz, który zamarzał, tworzyła się „szklanka”, nie wystarczyło jedno posypanie piaskiem drogi, trzeba było to powtarzać. Mało tego warunki na drodze były tak trudne, że piaskarki wywracały się, wpadały do rowów. Piaskarka jadąca do Wąsosza zsunęła się do rowu i wywróciła się. Były wysyłane kolejne, niektóre spotykał podobny los. Trzeba wiedzieć, że umowa „Drogomelu” z powiatem obowiązywala na jedną piaskarkę. Wobec takich warunków przerwano akcję walki z gołoledzią. Po pewnym czasie wznowiono. Teraz działano inaczej. Najpierw jechał samochód z piaskiem i ludźmi, którzy posypywali łuki drog, za nimi piaskarka.

Radni uznali, że skargi jest niezasadna: 2 osoby ją poparły, 7 były przeciw, a 5 wstrzymało się od głosu. Wicestarosta Ryszard Wawer oświadczył, że nie będzie głosował w swojej sprawie, solidaryzował się z nim starosta Kazimierz Bogucki.

Drugą skargę złożyła Otylia Dąbrowska. Wskazała rażące zaniedbania 17 lutego 2026 r. związanych z utrzymaniem drogi powiatowej Baranowice-Wąsosz (okolice żwirowni). Była nieprzejezdna („szklanka”).

Komisja skarg, wniosków i petycji zaopiniowała ją negatywnie i uznała za niezasadną, bo po telefonie radnego gminy Wąsosz Krzysztofa Królikowskiego odpowiednie służby wysłano do zwalczania gołoledzi. Radni przychylili się do tej opinii: 9 za, 5 wstrzymało się od głosu.